DROP-IN




Lokal Drop-in ma przedziwny kształt i wymiary. Front wychodzi na ulicę Krakowską, zaś zaplecze sięga niemal ulicy Augustiańskiej. Całość ma 33 metry długości, ale też dzięki temu doskonale służy naszym celom. Na korytarzu możemy urządzać wyścigi rowerowe.





Kamienica, w której prowadzimy projekt pochodzi z XVII wieku. Zlokalizowana jest w „chrześcijańskiej”, najstarszej części Kazimierza. Dzięki temu, że znajdujemy się niemalże w sercu Krakowa łatwo jest do nas trafić. Z uwagi na lokalizację przy ul. Krakowskiej (jednej z głównych „magistrali” miasta) – łatwo jest tu dojechać środkami komunikacji miejskiej.





Nie bójcie się wody i mydła! Tak wygląda łaźnia i pralnia w Drop-in. Prawie jak w domu, nieprawdaż? Żeby skorzystać z łaźni trzeba się zapisać, ale nie oznacza to, że są to jakieś odległe terminy. Każdy dostaje czysty ręcznik i mydło. Tylko pleców nie myjemy. Jeśli chodzi o pralnię – nie pierzemy butów i brudnych pieniędzy, ale chętnie rozprawiamy się z brudem ubrań i bielizny.





Gdyby zaoferowano nam lokal przy Rynku Głównym lub na Wawelu – bez wahania odmówilibyśmy. Kochamy Kazimierz. To bez wątpienia najszykowniejsza dzielnica Krakowa. Na dodatek nasza macierzysta placówka, Poradnia MONAR jest tuż za rogiem, na św. Katarzyny.





Czasami, gdy jest ładna pogoda decydujemy się wyjść na zewnątrz. Pozwalamy sobie wtedy stroić głupie miny, a – jak widać - jesteśmy w tym mistrzami. Prawdopodobnie mieszkańcy Kazimierza traktują nas jak dziwaków zajmujących się czymś, czym nikt inny nie chciałby się zajmować. Jednak na serio – bardzo dbamy o dobre relacje z sąsiadami, miejscową policją, a nawet listonoszem.





Każdy dzień pracy Drop-in kończy się dokładnie tak samo – sprzątamy cały lokal. Nie jest to łatwe zadanie, szczególnie w niepogodne dni. Po całym dniu, pełnym klientów Drop-in nie wygląda najlepiej. Aby nadać mu znów blasku musimy prawie godzinę zamiatać, mopować, ścierać, zmywać, szorować, itp. Na szczęście nasi klienci chętnie pomagają na w tych czynnościach.





Prawda, że wygląda elegancko i profesjonalnie? Każdy miałby ochotę tu przysiąść, czyż nie? Toaleta jest przystosowana dla osób na wózkach. Ogólnie wjazd do Drop-in nie jest najdogodniejszy dla wózków inwalidzkich, ale z małą pomocą drugiej osoby każdy na wózku inwalidzkim dostanie się do nas. W środku już żadnych barier.





Główne pomieszczenie projektu – świetlica. Każdy tu może zajmować się swoimi sprawami. Jedyny warunek, jaki stawiamy – zachowuj się przyzwoicie i nie narzucaj się innym.





Nie oceniamy nikogo, każdy z naszych klientów może znaleźć tu azyl, bezpieczne i przyjazne miejsce. Ale żeby takie ono było – każdy musi o to dbać. Zakaz agresji i zakaz handlu narkotykami to najważniejsze obostrzenia związane z możliwością pobytu na terenie Drop-in.





Jednym z najważniejszych miejsc w świetlicy jest stanowisko komputerowe z internetem. W Drop-in jest ponadto darmowe wifi dostępne dla urządzeń mobilnych naszych klientów.





Hmmm... czasem bywa i tak. Brak odpowiednich warunków mieszkaniowych, działanie niektórych narkotyków, zmęczenie i wyniszczenie organizmu – to tylko niektóre przyczyny takiego stanu rzeczy. Z tychże powodów projekt dysponuje 2-łóżkową dzienną noclegownią (oksymoron).





Dwumiejscowa sypialnia nie służy do spania w nocy. To miejsce, gdzie w kryzysowych sytuacjach można przespać się w ciągu dnia. Szczególnie jest to ważne dla osób, które przyjmują stymulanty i mają problemy noclegowe. Deficyt snu pociąga za sobą zmiany psychiczne, które w takich warunkach mogą skutkować pojawianiem się incydentów psychotycznych. Poza wszystkim, lepiej przekimać się w wygodnym łóżku niż spać z twarzą na stole.





Salka konferencyjna to nasz mały luksus. Tutaj mamy cotygodniowe zebrania personelu, tutaj szkolimy innych i sami jesteśmy szkoleni.





Coś dla ciała. Nie prowadzimy najwyższych lotów kuchni, przygotowujemy tutaj co najwyżej kanapki i pogrzewamy gotowe dania. Ale nie mamy też zbyt wysokich ambicji kulinarnych.





Centrum dowodzenia Drop-in, dyżurka pracowników. Służy wszystkiemu po trochu – jest magazynem sprzętu iniekcyjnego i innych materiałów redukcji szkód, tutaj można odpocząć i złapać drugi oddech, wypełnić dokumentację, napisać pismo, zadzwonić do urzędu, załatwić komuś wizytę u lekarza albo u terapeuty.





Palarnia niczym na lotnisku. Z tą różnicą, że w jednym czasie pali jedna osoba (jednego papierosa:). Kabina do palenia papierosów to taki pokój konsumpcyjny dla palaczy tytoniu - w cywilizowany sposób wydzielone miejsce konsumpcji środków odurzających, tak żeby dym nie szkodził tym, którzy nie palą.





Niektórzy z naszych klientów pojawiają się czasem w złym stanie zdrowotnym, niekiedy stanie zagrażającym ich życiu. Związane jest albo z toksycznością przyjętych wcześniej narkotyków, albo z ogólnym osłabieniem organizmu, chorobami, zakażeniami, nieodpowiednim stylem życia. Niekiedy stany te są tak dramatyczne, że musimy udzielać pomocy medycznej i wzywać karetkę pogotowia.